Piotr Klimczak nie żyje. Restaurator miał 41 lat, pożegnali go Michał Piróg i Piotr Czaykowski
Piotr Klimczak, warszawski restaurator i współzałożyciel znanej w stolicy restauracji, zmarł w nocy z czwartku na piątek. Miał 41 lat. Od sierpnia 2024 roku leczył się na nowotwór trzustki, o czym mówił otwarcie w wywiadach. O śmierci męża poinformowała w piątek na Instagramie Brygida Naumowicz-Klimczak.
Dziś w nocy odszedł nasz ukochany Piotr. Był otoczony miłością bliskich. Spoczywaj w pokoju, najdroższy. Kocham cię na zawsze.
Michał Piróg opublikował cztery zdjęcia
Choreograf i były gwiazdor programów TVN, który przyjaźnił się z Klimczakiem, zamieścił w sieci cztery wspólne fotografie. W opisie do galerii zwrócił się bezpośrednio do zmarłego.
Piotruś kochany, śpij dobrze w podróży swej nieznanej. Żałuję każdej chwili, której nie spędziliśmy i już nie spędzimy. Dziękuję za każdą, która była nam dana. Będę wypatrywać, bo wiem, że piękno twoje żyje w wielu z nas. Odwagi w tej podróży, nie bój się niczego. Będziesz do końca mych dni jedyną pieczarką, którą wielbiłem.
Wpis Piotra Czaykowskiego
Restauratora pożegnał też Piotr Czaykowski, model znany z udziału w „Azji Express” razem z Michałem Pirógiem. W długim wpisie napisał, że Klimczak był obecny w jego życiu od klasy maturalnej.
Były między nami tygodnie bez wiadomości. Były nieodebrane telefony. Były ciche dni, kiedy życie pędziło w różnych kierunkach i każdy z nas próbował po prostu dać sobie radę. Ale kiedy dziś patrzę wstecz, widzę, że od klasy maturalnej byłeś obecny we wszystkich najważniejszych momentach mojego życia.
Czaykowski wspominał wspólne podróże bez planu, rozmowy do świtu i miłość do dobrego jedzenia, którą obaj dzielili.
Łączyła nas miłość do życia. Do odkrywania nowych miejsc. Do dobrego jedzenia. Były też trudniejsze momenty. Zmiany. Błędy. Rozczarowania. (…) Dziś żegnam cię z ciężarem, którego nie potrafię jeszcze opisać słowami. Nie mogę na razie zaakceptować, nie znajduję na to miejsca.
Komentarze