Nie rozumiała dlaczego grób syna wciąż jest zielony. Kiedy odkryła prawdę zalała się łzami

Raymond i Rachel Villasenor przeżyli w swoim życiu prawdziwy koszmar. W wypadku samochodowym zginął ich 26-letni syn. Był sierżantem w amerykańskich siłach powietrznych.

Joseph służył swojemu krajowi przez 16 lat. Zmarł w 2010 roku.

Pewnego dnia, gdy rodzice odwiedzali jego grób, zwrócili uwagę na to, że trawa na nim była bujna i zielona, a wszystkie inne groby były brązowe. Myśleli, że to cud.

86-letni Jake Reissig stracił tuż przed tym wydarzeniem swoją ukochaną żonę i odwiedził cmentarz aby zostawić jej kwiaty, ale wtedy zobaczył młodą kobietę siedzącą przy jednym z grobów.

Podszedł do niej i chciał pocieszyć. Tą kobietą była siostra Josepha. Powiedziała starszemu panu, że jest zrozpaczona, bo jej brat zniknął z tego świata za szybko.

Kiedy Jake opuszczał cmentarz, obiecał sobie, że zrobi coś dla Josepha. Codziennie, gdy odwiedzał grób żony, podlewał trawę na nim. Postanowił, że będzie robić to samo dla Josepha.

Gdy Rachel i Raymond odwiedzili cmentarz, nie rozumieli dlaczego jego grób był cały zielony. Kiedy dowiedzieli się o co chodzi, dosłownie zalali się łzami i uściskali mężczyznę. Piękny gest.

Tekst pochodzi z: polubione.com

Komentarze

Loading...