Oops! It appears that you have disabled your Javascript. In order for you to see this page as it is meant to appear, we ask that you please re-enable your Javascript!

Była tylko tydzień po porodzie. Personel szpitala kazał jej spać na podłodze przy noworodku „Dostałam karimatę i śpiwór”

Od dawna słyszy się już, że warunki panujące w polskich szpitalach nie rozpieszczają. Czy tego chcemy, czy nie, w szpitalach nie zawsze kobiety ciężarne lub te, które poroniły, są traktowane w odpowiedni sposób. Wciąż istnieją placówki, w których rodzice funkcjonują w wyjątkowo fatalnych warunkach. Przekonała się o tym jedna z matek, która tydzień po porodzie dostała do spania… karimatę!

Szpital szpitalowi nierówny

Choć warunki panujące w poszczególnych szpitalach mogą się od siebie znacznie różnić, nie zmienia to faktu, że we wszystkich placówkach pediatrycznych w Polsce rodzice mają możliwość nocowania ze swoimi dziećmi na oddziałach szpitalnych. Warunki, które zostają im w tym przypadku zapewnione, mogą jednak znacznie od siebie odbiegać. Niektóre szpitale oferują rozkładane fotele i i zapewniają czystą pościel. Inne z kolei zapewniają jedynie kawałek podłogi i karimaty tuż pod łóżeczkiem dziecka. 


Archiwum prywatne

Jak to możliwe i z czego wynika taka różnorodność?

Placówki nie utrudniają pobytu rodziców w szpitalach, w których przebywają ich dzieci. Utrudniają je jednak warunki lokalowe. Warunki, które nie pozwalają na rozłożenie fotela czy łóżka dla rodzica. Wszystko ze względu na ciasnotę niewielkich pomieszczeń, a co za tym idzie brak miejsc noclegowych dla opiekunów. Niekiedy zdarza się, że rodzice mogą rozłożyć połowę łóżka, które już z samego rana musi zniknąć z sali.

Rodzice często nie mają wyjścia

Oczywiście, takich sytuacji jest już znacznie mniej, nie mniej jednak wciąż się zdarzają. Rodzice nie mają w takich przypadkach wyjścia. W końcu to obecność przy ich maleństwach jest dla nich w takim momencie najważniejsza bez względu na warunki, w jakich przyjdzie im nocować. Zdarza się nawet, że jest to tylko i wyłącznie zwykłe krzesło postawione przy dziecięcym łóżeczku.

Archiwum prywatne

Przypadek Angeliki

Jedną z osób, która doświadczyła traumatycznego pobytu w jednym z poznańskich szpitali, jest 20-letnia Angelika. Swoją historią postanowiła podzielić się z portalem edziecko.pl. Świeżo upieczona mama urodziła wcześniaka w Sulęcinie połowie października. Kiedy wyszła ze szpitala położniczego, szybko okazało się, że jej syn ma chorobę metaboliczną, po czym został skierowany do poznańskiej kliniki.

Synka urodziłam w Sulęcinie. Kilka godzin po wyjściu ze szpitala zadzwonił do mnie doktor z Poznania z informacją, że życie mojego dziecka jest zagrożone, poprosił, aby jak najszybciej przyjechać do kliniki. Pojechaliśmy w ten sam dzień – relacjonuje matka wcześniaka

Od szpitala dostałam karimatę i śpiwór”

Później odniosła się do panujących na oddziale warunków. Otwarcie również przyznała, że nie tak to sobie wyobrażała.

Po przyjęciu na odział okazało się, że matki śpią na karimatach lub na krzesłach. Od szpitala dostałam karimatę i śpiwór. Wiem, że u góry leżą trzy panie, dwie po cesarskim cięciu. Podobno też na karimatach. Na oddziale jest jedno łóżko dla matek karmiących piersią, ale z reguły jest tak, że kto dłużej leży na oddziale, ten pierwszy dostaje łóżko


Archiwum prywatne
Tym oto sposobem Angelika całą jedną noc spędziła na leżącej na ziemi karimacie. Kiedy dowiedziała się o tym najbliższa rodzina młodej matki, stwierdziła, że tak dalej być nie może i kolejnego dnia przywiozła jej rozkładane łóżko. 

Gdybym się przeziębiła, nie miałabym jak karmić synka, a jest to ważne, ponieważ jest wcześniakiem – żali się mama chorego chłopca

To nie jedyny tego typu przypadek

Podobnej sytuacji doświadczyła Joanna z Warszawy, która jest mamą 4-letniego chłopca. Chłopca, który przyszedł na świat z wadą nerek. O ile w szpitalu położniczym wszystko przebiegało bez zastrzeżeń, o tyle później nie było już tak kolorowo. W kolejnej placówce, do której trafiła wraz z chorym dzieckiem, kobieta nie była już bowiem traktowała jak osoba wymagająca opieki, choć wciąż była obolała po cesarskim cięciu i wyjątkowo ciężkim porodzie.

Tydzień po porodzie przenieśliśmy się ze szpitala położniczego do szpitala dziecięcego.Tam pacjentem był już tylko mój syn. Połóg, zmęczenie, ból. Jedna toaleta na oddziale, spanie na leżaku ogrodowym. Na nic opowieści, że kobieta po porodzie powinna choć trochę odpocząć, że bliscy powinni ją odciążyć. Obok mnie na sali były  kobiety w tej samej sytuacji. Mąż pomagał, ale nie wiedział, gdzie podziać wzrok, na łóżkach plamy krwi, kobiety z obrzmiałymi, bolącymi piersiami – wspomina ten trudny okres 33-letnia matka chłopca

Pomoc ze strony WOŚPu

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zakupiła tylko w tym roku aż 1200 foteli odchylanych i 2700 rozkładanych leżanek. Wszystkie te udogodnienia mają poprawić komfort rodziców, którzy czuwają przy swoich dzieciach. Rodziców, którzy nieustannie wracają do trudnych warunków w polskich szpitalach pediatrycznych. Niektórzy z nich na potwierdzenie swoich słów zamieszczają w sieci zdjęcia obrazujące jak wyglądało ich życie podczas pobytu w szpitalu z dzieckiem.

Jedną z takich osób był mąż kobiety, która spędziła dwie nocne na podłodze pod łóżeczkiem dziecka. Warunki panujące w szpitalu przerosły go do tego stopnia, że w swoim wpisie w ostrych słowach zwrócił się do ministra zdrowia. Dziwicie mu się?

Prawa rodziców na oddziale

Jakie prawa mają na oddziale rodzice? To pytanie, które z pewnością zadało sobie już wiele osób. Warto zaznaczyć, że każde dziecko ma prawo do tego, aby w szpitalu towarzyszył mu przynajmniej jeden z rodziców – regulują to przepisy. Przepisy, które nie są do końca sprecyzowane pod kątem zorganizowania możliwości przebywania rodzica z dzieckiem podczas jego leczenia w szpitalu.

Wiele w tym przypadku zależy więc od warunków organizacyjnych placówki, które mogą być różnorakie – począwszy od łóżka, poprzez materace, a na karimacie i kawałki podłogi udostępnionej dla rodzica kończąc.

Nowe szpitale, które swoim wnętrzem przypominają hotele

Sytuacja ma się zupełnie inaczej w przypadku nowych szpitali, które swoim wnętrzem przypominają bardziej hotele. „Hotele”, w których gwarantowany jest komfortowy pobyt nie tylko dla dziecka, ale również jego rodzica.

Przekonała się o tym Agnieszka, matka dwójki dzieci, która na początku tego miesiąca trafiła do uniwersyteckiego szpitala w Warszawie – najnowocześniejszego szpitala w Polsce. Szpitala, gdzie wszystkie sale są dwuosobowe, w każdej z nich są rozkładane łóżka dla rodziców, świeża pościel, okno od sufitu do podłogi i niezbędne dla dzieci akcesoria. 


Archiwum prywatne

Pomijając to, że sam fakt „zamknięcia” w szpitalu nie jest tym, o czym marzymy, ostatni pobyt w szpitalu wspominam dobrze. Wszystko dlatego, że w końcu nie czułam się jak zbędny dodatek. Chociaż, gdyby nie rodzice, nie wiem, ile personelu musiałoby być zatrudnionego. Nebulizacje, podawanie leków, pomoc w toalecie – to wszystko robiłam przy dziecku podczas naszego pobytu na oddziale. Uśmiechnięci byli wszyscy pracownicy szpitala, a to, że miałam gdzie spać, to już w ogóle luksus – wspomina mama chłopca

Agnieszka nawiązała również do rozkładanych, bardzo wygodnych foteli, którymi dysponuje szpital. Podkreśliła także, że na oddziale wszyscy rodzice mieli łóżka, o które w żaden sposób nie trzeba było się upominać. Należały się po prostu każdemu, kto chciał spędzić czas z dzieckiem i odpocząć.

Niebawem powstanie najnowocześniejszy szpital pediatryczny w Polsce

O ile warszawski szpital może cieszyć się bardzo wysokimi ocenami i pozytywnymi opiniami, placówek o takim standardzie wciąż jest w Polsce mało. Duże szanse na to, że za kilka lat powstanie szpital pediatryczny na najwyższym poziomie, mają mieszkańcy Poznania i okolic. Trwają tam bowiem prace nad budową Wielkopolskiego Centrum Zdrowia Dziecka, na który składać ma się siedmiokondygnacyjny obiekt o powierzchni 36 tys. metrów kwadratowych z 354 łóżkami.

Oczywiście nie zabraknie również miejsc dla opiekunów, o które tak wiele rodziców się upomina.


Materiały prasowe
Jakie są Wasze doświadczenia z pobytu w polskich szpitalach? Doświadczyliście podobnych sytuacji? A może byliście potraktowani tak, jakbyście tego chcieli? Czekamy na Wasze wypowiedzi.
Źródło: edziecko.pl | Fotografie: rzeszow-news.pl | Miniatura wpisu: Archiwum prywatne

Tekst pochodzi z: popularne.pl

Komentarze

Loading...
error: Content is protected !!